Menu

Volvo wraca do autonomicznego wyścigu

Wrzesień 6, 2018 - Newsy, Elektromobilność
Volvo wraca do autonomicznego wyścigu

Volvo, pomimo ostatniego wypadku we współpracy z UBERem (autonomiczny samochód potrącił rowerzystkę), nie zwalnia i wczoraj zaprezentował nam autonomiczną taksówkę. Producent ma bardzo ambitne plany i deklaruje, że w 2025 roku 25% jego oferty będą stanowiły samochody „bez kierowcy”.

Model 360c, o którym mowa, od środka zupełnie nie przypomina standardowego samochodu. Wystarczy zwrócić uwagę na jego wnętrze, które przypomina bardziej kabinę do spania, niż fotel pasażera. Docelowo ten pojazd ma być konkurencją dla lini lotniczych. Projektanci założyli, że jeśli w samochodzie będziemy wygodnie spać, czy pracować oraz zupełnie nie przejmować się przebywaną trasą, to nie będziemy mieli potrzeby korzystać z samolotów.

Projekt przypomina połączenie sporego SUVa XC90 z sypialnią. Zamontowanie masy niebieskich ledów i paneli ma podkreślić, że to bardzo nowoczesny i autonomiczny samochód. Nie mam pojęcia, jak możemy reagować na nowości, jakie serwują nam Szwedzi. Widzę, jak ich projekty się rozwijają i bardzo mnie to cieszy. Z jednej strony mamy pierwszą na świecie śmiertelną kolizję z autonomicznym samochodem, z drugiej jednak, deklarację Volvo dla Ubera, która brzmi „Do 2020 roku dostarczymy wam pierwszy autonomiczny samochód na świecie”.

Cała koncepcja i projekt wydają się fascynujące. Warto zwrócić uwagę, że mimo fotela przypominającego łóżko, producent nie zapomniał o pasach bezpieczeństwa. Możliwe, że rzeczywiście Volvo w ten sposób zmusi nas do przemyślenia koncepcji transportu na nowo. Myślę, że kluczowe pytanie brzmi: „kiedy będziemy mogli podróżować w ten sposób?” No i ile to będzie kosztować…